Imprezy integracyjne są po to by nagradzać, rozładowywać emocje, motywować oraz integrować, ale też w dużej części są po to, aby stawiać pracownikom (pojedynczym osobom lub całym zespołom) konkretne wyzwania. Wyzwania te, czy zadania jako, że pojawiają się w okolicznościach zupełnie (przynajmniej teoretycznie) nie związanych z pracą pozwalają na wyzwolenie zupełnie innego rodzaju aktywności.
W pracy na wielu stanowiskach dominują szablony i rutyna. Po prostu wcześniej czy później dochodzi do tego, bowiem dominują stałe, niezmienne uwarunkowania.
Natomiast w nowym środowisku, jakim są wyjazdy integracyjne firmowe członkowie zespołu, czy pojedynczy pracownicy muszą przede wszystkim improwizować, to wyzwala nie tylko energię, ale i ukrytą, zapomnianą czy zagubioną w rutynie kreatywność.
Nagle okazuje się, że cichy księgowy jest liderem na polu walki w drużynie atakującej. Krzykacz z działu marketingu boi się nowych wyzwań, a recepcjonistka znacznie lepiej sprawdziłaby się w dziale sprzedaży. Oczywiście to zbyt daleko idące uproszczenie, ale dosyć obrazowo przedstawia potencjał firmowych eventów takich, jak regaty firmowe na morzu.
A dobrze przygotowane imprezy dla firm tj. takie, w których dopracowano i dobrze przygotowano wyzwania, jakie należy postawić przed ludźmi i zespołami powodują, że w osobach biorących udział dochodzi do wyzwolenia dodatkowej motywacji, bodźca do skuteczniejszego działania.
You must be logged in to post a comment.